wtorek, 28 października 2014

Love Poison

Aby nie dać się wciągnąć w szarą, jesienną pogodę, tym razem zaopatrzyłam się w słodki różowy sweterek Love Poison. Nie ma lepszego sposobu na walkę z melancholią i chandrą, która powoli nas dopada o tej porze roku. W połączeniu z całą masą przyjemności, które nas spotykają i licznymi zajęciami związanymi z pasją, nie ma mowy o jakimkolwiek spadku energii. Recepta jest prosta: Kochaj to, co robisz. Rób to, co kochasz! I pamiętajcie: Perfekcja jest przereklamowana! 



Monika: Sweater - Sheinside | Jacket - | Jeans - Diesel via TK Maxx | Boots - Zign via zalando.pl | Necklace - Sotho

sobota, 25 października 2014

Wonderful weekend in the mountains


Tuż obok podróży do wielkich europejskich metropolii lubię również te mniejsze podróże do cichych i ustronnych miejsc. Do miejsc, w których zapominamy przez chwilę o hałasie, pośpiechu, obowiązkach i możemy naładować akumulatory na wiele kolejnych dni, miesięcy... 
Żyjąc w biegu często zapominamy, że gdzieś niedaleko istnieją miejsca, w których życie płynie spokojnie. Nie ma tramwajów, korków, centrów handlowych i modnych restauracji. Jest po prostu piękna przyroda! 


Na ten cudowny weekend wybrałam się do pięknej podhalańskiej wsi położonej około 8 kilometrów od Zakopanego. Dom agroturystyczny był schowany pośród gór, nawet GPS nie potrafił wskazać drogi, a aby dotrzeć na miejsce musiał po nas wyjechać gosdpodarz domu. I o to właśnie chodziło! Z góralskiej chaty roztaczał się przepiękny widok, który tak bardzo odbiega od tego codziennego. 

Błękitne niebo, słońce i góry mieniące się we wspaniałych kolorach jesieni. Nie miałam pojęcia, że Podhale o tej porze roku jest takie piękne. Kawa o poranku z widokiem na góry to jak spełnienie marzeń...W górach odpoczywa się inaczej, niż gdziekolwiek indziej!


środa, 22 października 2014

Poster Plate

Nowe meble, nowe akcesoria, krzesła...tak naprawdę czasami wystarczy plakat na ścianę, żeby odmienić wnętrze mieszkania. Efekt zmiany jest znaczący, wnętrze często nabiera innego charakteru. 
Wiele godzin poświęconych na szukanie wnętrzarskich inspiracji na licznych stronach internetowych nie poszło na marne. Jakiś czas temu trafiłyśmy na Poster Plate, czyli metalowe plakaty, które stanowią pomysłowe urozmaicenie wnętrz. Blachy są bardzo łatwe w montażu, można jest zestawiać na wiele sposobów, a wybór jest tak ogromny i trudny, że zanim złożyłyśmy zamówienie poznałyśmy całą kolekcje na pamięć. Dzięki przyczepności na magnez są "mobilne", zatem przy kobiecym zdecydowaniu mogą wędrować między kuchnią a salonem, sypialnią i korytarzem i tym sposobem nigdy się nie nudzą. Po długich namysłach wybór padł na plakaty vintage: "Beach fashion" oraz "Love my legs", w tonacji black and white "Hear the music on the gramophone"- idealne do skandynawskich wnętrz oraz paryski akcent z wieża Eiffla, nawiązujący do pasji podróżniczej. To nie ostatnie nasze zamówienie, bo marzą nam się również plakaty z napisami. Który z nich Waszym zdaniem powinnyśmy wybrać? Doradźcie!
Pokochałyśmy nasze wnętrza z plakatami Poster Plate jeszcze bardziej! Jak Wam jak się podobają?


Plakaty na blachach pochodzą ze sklepu internetowego posterplate.pl. Dla wszystkich, którzy śledzą nasz Fanpage szykujemy konkurs, w którym wygrać będziecie mogli dowolnie wybraną przez siebie blachę.

niedziela, 19 października 2014

Cozy October Saturday


Stało się! W końcu od wielu miesięcy natrafiłyśmy na sobotę, podczas której słońce ani razu nie wyszło zza chmur. Poznań pokryła lekka mgła, ulice stały się szare i mroczne, a z chmur siąpił lekki deszcz. Te same uliczki jeszcze niedawno wyglądały całkiem inaczej. Teraz miasto stało się bardziej tajemnicze, nie mniej w każdej pogodzie znaleźć możemy jakiś urok! Z takim podejściem wcale nie spisałyśmy tego dnia na straty. Ubrałyśmy przytulne, wełniane, ciepłe swetry, odwiedziłyśmy ulubioną kawiarnię i sklep ze świeczkami i wiecie co? Mroczny i deszczowy październik także da się lubić! A dzisiejsza niedziela wynagrodziła nam wszystkie pochmurne dni tej jesieni!



Kamila: Sweater - fashionata.pl | Jeans - H&M | Bag - Clothis.pl
Monika: Sweater - fashionata.pl | Pants - Zara | Shoes - New Balance | Bag - Dolce&Gabbana

czwartek, 16 października 2014

Grey Autumn Sweater

Bez wahania mogę powiedzieć, że kolor szary stał się moim ulubieńcem tej jesieni. Uwielbiam w nim okrycia wierzchnie, spódnice, spodnie a przede wszystkim ciepłe, jesienne, wełniane sweterki. Jak Wam się podoba ten wczesnojesienny zestaw? W połączeniu z płaszczem i rajstopami na pewno będę wykorzystywać go również, gdy nadejdą większe chłody. A w towarzystwie czerwonej szminki nawet najbardziej szary zestaw nabiera wyrazu i życia! 


Kamila: Sweater - H&M | Skirt - H&M | Bag - Primark | Necklace - Sotho | Heels - Calvin Klein

wtorek, 14 października 2014

Drabina we wnętrzu

Zamiłowanie do ostatnio tak modnego stylu skandynawskiego wciąż trwa i wygląda na to, że będzie to przyjaźń na dłużej. Jego najbardziej charakterystycznymi cechami jest dążenie do wykorzystania jak największej ilości światła, funkcjonalność i prostota. Powierzchnie ścian i podłóg utrzymane są w jasnej tonacji z dominującą bielą, która odbija światło i optycznie powiększa pomieszczenie. Dla niektórych biel może wydawać się zbyt zimna, jednak istnieją dziesiątki odcieni bieli (tzw. temperatura bieli) od śnieżnych po mleczne, waniliowe aż po szare. W pokoju od strony południowej można wykorzystać lekko szarą, zimną biel, w pomieszczeniach od północy natomiast biel ciepłą. Wbrew pozorom skandynawskie wnętrza nie należą do zimnych. Jasne pomieszczenie przełamuje się ciepłymi dodatkami oraz kolorowymi narzutkami, poduszkami, dywanikami. W aranżacjach dominują surowce naturalne - drewno, wiklina, len, wełna, cz kamień. Skandynawskie wnętrza nie są zagracone bibelotami. Znajdują się w nich funkcjonalne przedmioty użytkowe takiej jak lampy, krzesła wieszaki.
Nam się bardzo spodobał pomysł wykorzystania drabiny jako elementu dekoracyjno-funkcjonalnego w salonie bądź w sypialni. Drabina jeszcze niedawno była brązowa i stała w ogrodzie. Teraz przemalowana na biało i z zawieszona girlandą świetnie zdobi pomieszczenie i nie zajmuje dodatkowej powierzchni. Dobrym pomysłem jest również umieszczenie jej w łazience, gdzie służy Skandynawom jako wieszak na ręczniki. Prezentujemy Wam nasze aranżacje i pomysły wykorzystania drabiny. Który wybieracie?


Sztuka łączenie eleganckiej bieli z czernią to propozycja Finów. Nie zaciemnia ona pomieszczenia, lecz poprzez kontrast rozjaśnia je. 

Drabina - DIY

niedziela, 12 października 2014

Book: "Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś"

Podróż do Paryża marzy nam się od dawna. Przeglądamy wiele paryskich fotografii, posiadamy w domach wiele dekoracji w paryskim stylu, na Instagramie namiętnie śledzimy mieszkańców Paryża i tylko wysyłając sobie obrazki z ich "idealnego" życia z nadzieją dopowiadamy, że niedługo i my się tam znajdziemy. Chociaż na chwilę...by zaczerpnąć inspiracji i nasycić się ich szykiem i cudownym światem.
Niedawno trafiła do nas książka "Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś". Napisana przez 4 przyjaciółki (modelkę, pisarkę, dziennikarkę i producentkę filmową) opowiada o paryskim stylu życia i szyku francuskich kobiet. To poradnik zdradzający ich największe tajemnice, odkrywające przed nami prawdziwe oblicze paryżanek, ujawniający ich wpadki i słabości. Tym sposobem szybko dowiadujemy się, że świat ich na pozór tylko jest taki idealny...


"Paryżanki nie są szczupłe z natury, nie zawsze są łatwe we współżyciu i nie są doskonałymi matkami" - od tych słów zaczyna się książka. Już na samym wstępie okazuje się, że paryżanka jest prawdziwą egoistką. Na wszystkim zna się najlepiej. Wypicie jednego kieliszka wina jest również europejskim mitem. Wszystkie doskonale wiedzą, że to przykrywka, a żadna z nich nie zaśnie dopóki butelka nie sięgnie dna.
W książce znajduje się również rozdział poświęcony modzie. Czego nie znajdziemy w garderobie paryżanki? "Butów na niskim obcasie. Po cóż się w życiu ograniczać."Po przeczytaniu poradnika w końcu wiemy, dlaczego paryżanki ubierają się całe na czarno. Czerń jest dla nich kolorem zabawy. Dowiedzieć się możecie, jakie dodatki i ubrania muszą się znaleźć z szafie eleganckiej kobiety, a także jak pozwalać sobie na celebrowanie zgubnych nałogów tak, by nie miały one negatywnych skutków na naszej twarzy i w samopoczuciu.


W lekturze zajrzano także do biblioteczki paryżanek. Wiecie jakie książki się w niej znajdują? "Takie, o których mówi, że je przeczytała, i powtarza to tak często, że w końcu sama w to uwierzyła." Fantastyczna jest też część o relacjach międzyludzkich. Pośmiałyśmy się o poradach dotyczących zachowania artystycznego nieładu na głowie, patrzenia w melancholijną dal, czy posiadania dzieci jakby ich nie było. Warto wspomnieć, że książką rządzi niebywały humor i pokłady autoironii. 


"Wszystko, co robisz, przychodzi ci z łatwością, tak przynajmniej powinno to wyglądać" 
"Zdecyduj się przed trzydziestką na jedne perfumy i używaj ich przez następne trzydzieści lat"
 "Dobry gust może być nudny"
"Wybierz sobie coś, co wszyscy lubią - operę, kocięta, truskawki - i... nie kryj się z tym, że tego nie znosisz"
"Patrz na otaczający cię świat tak, jakbyś patrzyła na zachód słońca nad morzem. nawet wtedy, gdy czekasz na metro w godzinach szczytu. lub kiedy wybierasz pizzę w supermarkecie"
 "Czego na pewno nie znajdziecie w szafie paryżanki: podróbki torebki znanej marki. To tak, jakbyś miała sztuczny biust. Nie leczy się kompleksów oszustwem."


Bez zastrzeżeń uważamy, że każda z nas powinna mieć tę lub podobną książkę zawsze w zasięgu ręki. Nawet nie po to by się czegoś dowiedzieć, ale po to by dać się rozbawić uroczym paryżankom...Książką tą należy się delektować jak lampką dobrego wina do kolacji. Czyta się ją z lekkością, niczym album zawiera wiele inspirujących ilustracji. Jest też dobrym lekarstwem na nasze kompleksy. Pokazuje, że nawet cudowne paryżanki są kiepskimi paniami domu, mają mnóstwo złych nawyków i potrafią źle wyglądać. Przypomina też, że czasami powinnyśmy być "małymi egoistkami" i pomyśleć o naszych potrzebach i przyjemnościach!